Nie posiadasz poprawnej wersji formantu ActiveX wymaganego przez strone
Do prawidlowego dzialania strony potrzebujesz Flash Player
Pobierz Flash Player
 
Nie posiadasz poprawnej wersji formantu ActiveX wymaganego przez stronę
Do prawidłowego działania strony potrzebujesz Flash Player 9
Pobierz Flash Player
 
Zawodnicy
Klub
Historia Klubu
Trenerzy
Awans 2006/07
Regulamin serwisu
Linki
Terminarz
Statut Klubu

 

 
 
13 lipca 2008 redakcja
 
 

SŁABI POLACY PRZEGRALI Z URUGWAJEM

 
 

Po bardzo dobrym meczu z Argentyną (minimalna porażka 86:88), przyszedł bardzo zły z Urugwajem (59:73). Polacy zagrali chaotycznie, mało agresywnie i nie potrafili przeciwstawić się fizycznie znacznie słabszym od Argentyny rywalom.

 

 

Spotkanie w Luna Parku Polacy zaczęli bardzo źle - pierwszego kosza zdobył co prawda bohater meczu z Argentyną Filip Dylewicz, ale potem zespół Mulego Katzurina stracił pięć punktów z rzędu. Mocno osłabieni Urugwajczycy (brakowało trzech najważniejszych obwodowych, czyli Nicolasa Mazzarino, Leandro Garcii Moralesa i Gustavo Barrei) zaskoczyli Polaków tym, czym biało-czerwoni mistrzów olimpijskich trzy dni wcześniej - szybkością i zdecydowaniem. Bronili wysoko i agresywnie, a w ataku albo dogrywali piłki do Estebana Batisty (jeśli nie trafiał, to wymuszał faule i punktował z linii), albo zdecydowanie rzucali z półdystansu. W 5. minucie Polacy przegrywali 4:12.

 

Drużyna Katzurina grała chaotycznie w ataku, słabo na desce i przede wszystkim źle w obronie. Ale po czasie i kilku zmianach (Iwo Kitzinger za Wojciecha Szawarskiego i Łukasz Koszarek za Krzysztofa Szubargę) Polacy poprawili się w każdym elemencie - zdobyli 10 punktów z rzędu (m.in. trójki Dylewicza i Szymona Szewczyka), lepszą obroną wymusili kilka błędów rywala i prowadzili 14:12. Pół minuty przed końcem pierwszej kwarty Kitzinger trafił za trzy po dobrym podaniu Szewczyka i było 19:16.

 

Drugą część Polska rozpoczęła od dobrego podania Koszarka pod kosz i wsadu Adama Łapety. Wydawało się, że od stanu 21:16 biało-czerwoni będą kontrolować przebieg gry, ale stało się coś zupełnie innego. Reprezentacja Katzurina rozegrała najgorszy fragment w trakcie krótkiej pracy Izraelczyka z kadrą. Urugwajczycy zdobyli aż 12 punktów z rzędu, wyszli na prowadzenie 28:21, a tuż przed przerwą prowadzili nawet 36:23. Polacy grali nieskutecznie, ale i niedokładnie - raz pokłócili się nawet o taktykę w trakcie rozgrywania akcji. Nieco ożywienia wniósł rezerwowy Paweł Kikowski, ale tylko jedną dobrą akcję pokazał Dylewicz, piłki gubił Szewczyk. Do przerwy Polacy mieli 10 strat - o jedną więcej niż w całym meczu z Argentyną - i tylko 34 proc. skuteczności z gry (11/32). Urugwaj wykorzystał 16 z 33 rzutów.

W trzeciej kwarcie Polacy zaczęli mozolnie odrabiać straty - w ataku sporo piłek kierowano pod kosz do Łapety, a ten zdobywał kolejne punkty wsadami, albo z linii. W obronie 21-letni środkowy gubił się pod koszem poruszając się w środku obrony strefowej 2-3, ale Polska odrabiała straty - w 25. minucie po wsadzie Łapety, a potem po najbardziej widowiskowej akcji meczu, było już tylko 40:44. Wspomniana akcja to popis Przemysława Frasunkiewicza, który dostał piłkę w prawym narożniku boiska, zamarkował rzut czym zwiódł obrońcę, wszedł po końcowej linii pod kosz i wykonał potężny wsad z naskoku. Po chwili Frasunkiewicz trafił dwa wolne i Polacy mieli tylko dwa punkty straty.

 

Znów jednak stanęli. Piątka z aktywnymi młodymi (Łapeta i Kikowski) opadła z sił, dwa razy dała się oszukać fizycznie grającym pod koszem Urugwajczykom i po trzech kwartach było 47:56. Czwarty faul popełnił Szewczyk, drugie przewinienie ofensywne złapał Szubarga, Łapeta zaspał w obronie i gra Polaków znów wyglądała bardzo źle.

 

W czwartej kwarcie nic się nie zmieniło. Polacy walczyli, ale w ataku pogrążali się w chaosie i pudłowali (21/62 z gry w meczu), a w obronie co chwila zostawiali miejsce szybkim rywalom. Z taką grą szans na zwycięstwo nie było.

 

W niedzielę o 20 w Luna Parku odbędzie się spotkanie o 3. miejsce w turnieju o Puchar Buenos Aires. Rywalem Polski będzie Argentyna lub Meksyk.

 

Polska - Urugwaj 59:73. Kwarty: 19:16, 9:23, 19:17, 12:17.

 

Polska: Szewczyk 11 (1), Dylewicz 11 (1), Szawarski 6 (1), Frasunkiewicz 4, Szubarga 3 oraz Łapeta 10, Kikowski 7 (1), Kitzinger 5 (1), Sroka 2, Koszarek 0, Wołoszyn 0.

 

Urugwaj: Aguiar 26, Batista 16, Silveira 9 (1), Paez 8, Gonzalez 4 oraz Aguilera 4, Vazquez 2, Haller 2, Elhorody 0.

 

Łukasz Cegliński, Buenos Aires

 

źródło. www.koszkadra.pl

 
 
Komentarze
dodany przez: Reynolds 14 lipca 2008 o 00:19
tak samo mozemy my powiedziec ze Katzurin tez testuje Łapete itp graczy liczy sie wynik :) No tak sory zapomniałem ze manu nie grał.
dodany przez: Krupek_1992 13 lipca 2008 o 21:46
Manu Ginobili wtedy nie grał.Argentyna nie grała w pełni swoich możliwości,poniewaz trener Argentyny chcial przetestowac rozne aspekty przed olimpiada.Ale to wkoncu aktualny mistrz olimpijski,wiec i tak dobrze zagrali;))
dodany przez: Reynolds 13 lipca 2008 o 21:04
Co cieniutko, jeden mecz wpadki oni dopiero sie zgrywaja, przypominam ze w pierwszym meczu z Niemcami Polacy Grali jak równy z równym nie wytzrymali w drugiej połowie presji, no i mecz z Argentyna z takim gwiazdami jak Scola, Ginobili. Mamy młody obiecujacy zespół wierze ze Ivo będzie sie spełniał jako zastępca Pluty a Dylu bedziesz grał jeszcze lepiej niz teraz:)
dodany przez: 12345 13 lipca 2008 o 11:59
oj cieniutko chlopcy
 
Dodaj komentarz:
Twój komentarz zostanie wyemitowany
po zatwierdzeniu jego tresci przez moderatora.


Aby dodawać komentarze, musisz się zalogować.

 

 

  Junior II Liga - 1 kolejka  
 
VS
 
 
Z kim AS Mrągowo
Wynik 82-45
Data 17.10.2013
Gdzie Kwidzyn
 
 
statystyki podsumowanie
 
  Walka o II Liga - 2 kolejka  
 
VS
 
 
Z kim Uks Bryza Kolbudy
Gdzie Kwidzyn
Data 20.10.2013
Godzina 17:00