Nie posiadasz poprawnej wersji formantu ActiveX wymaganego przez strone
Do prawidlowego dzialania strony potrzebujesz Flash Player
Pobierz Flash Player
 
Nie posiadasz poprawnej wersji formantu ActiveX wymaganego przez stronę
Do prawidłowego działania strony potrzebujesz Flash Player 9
Pobierz Flash Player
 
Zawodnicy
Klub
Historia Klubu
Trenerzy
Awans 2006/07
Regulamin serwisu
Linki
Terminarz
Statut Klubu

 

I Liga  
 
11 kwietnia 2008 redakcja
 
 

MICHAEL ANSLEY; KOCHAM POLSKĘ

 
 

"Rzeczpospolita" 2 kwietnia opublikowała wywiad z Michaelem Ansleyem, najstarszym koszykarzem polskiej ekstraklasy. Treść artykułu publikujemy w całości.

 

Michael Antonio Ansley - Urodzony 8 lutego 1967 roku w Birmingham, Alabama. Wzrost 202 cm, waga 110 kg. W NBA (1989 – 1992) rozegrał 149 spotkań, uzyskał w sumie 1026 punktów. W Europie grał: w Hiszpanii, Izraelu, Turcji. Od roku 2001 w Polsce, występował w Prokomie Treflu Sopot; Unii/Wiśle Kraków – w 2005 r. najlepszy strzelec (23,1) i zbierający (8,0) ekstraklasy – Turowie Zgorzelec, Stali Ostrów. Obecnie gra w Bank BPS Basket Kwidzyn 

 

 

Rz: Dlaczego wybrał pan koszykówkę?

Michael Ansley: Żeby wyrwać się ze świata podejrzanych interesów i przemocy. Jako kilkuletnie dziecko byłem świadkiem strzelaniny między handlarzami narkotyków i zobaczyłem ofiarę porachunków, leżącą na ulicy. Matka chciała, bym trzymał się jak najdalej od takich sytuacji. Wychowywała mnie sama. Pracowała jako sprzedawczyni w sklepie. Wszystkie zaoszczędzone kwoty przeznaczała na moje obozy sportowe. Często też słyszałem od niej: „Idź na dwór, graj w koszykówkę“. Hamburger w McDonaldzie był dla mnie wtedy luksusem, a młodociani dilerzy podchodzili i namawiali: „Chodź z nami, nauczymy cię handlować narkotykami. To takie łatwe”. Dobrze, że miałem talent i wolałem się uczyć gry w koszykówkę.

Jaki zawodnik wywarł na pana największy wpływ?

Charles Barkley. Obydwaj jesteśmy z Alabamy. Ja urodziłem się w Birmingham, on w Leeds. Charles jest starszy ode mnie o cztery lata. Dojrzewałem jako zawodnik, grając przeciwko niemu w zespole Jackson-Olin Birmingham w rozgrywkach szkół średnich. Taka rywalizacja już wówczas była dla mnie koszykarskim uniwersytetem. Mówią, że jestem do niego podobny. Nie tylko ze względu na wzrost i posturę.

Ma pan z nim jakiś kontakt?

Nie, ale mamy tego samego agenta.

Jakie momenty z ponaddwudziestoletniej kariery ceni pan sobie najbardziej?

Być może właśnie te obecne chwile. Jestem zdrowy, gram w Polsce. Mam 41 lat, a koszykówka wciąż mnie cieszy.

Ale jaki sezon, jaki klub w NBA, Hiszpanii, Turcji, Polsce najbardziej pan zapamiętał?

Okres gry w Wiśle Kraków. Podobało mi się wszystko - atmosfera, kibice stojący za mną murem, no i zespół robił postępy. To były wspaniałe chwile.

Mając 41 lat, jest pan najstarszym, ale wciąż znaczącym zawodnikiem w polskiej lidze. Denerwują pana pytania o zakończenie kariery?

Nie. Ludzi interesuje, jak to robię, że w takim wieku wciąż jestem zawodowym koszykarzem. Odpowiadam, że chciałbym pograć jeszcze dwa lata, a potem może zostanę pierwszym czarnoskórym trenerem w Polsce.

Zamierza pan zostać w Polsce dłużej?

Na całe życie. Lubię Polskę. Mieszkałem kiedyś w Hiszpanii, też było przyjemnie, ale nigdzie nie czułem się tak jak tutaj. Polska to spokojny, bezpieczny kraj. Ludzie są tu mili i bardzo rodzinni. Zapraszają mnie do swoich domów. Podoba mi się styl życia Polaków, ich zwyczaje i zachowania.

Co pan myśli o polskich koszykarzach w ekstraklasie, nie ma ich zbyt wielu w poszczególnych drużynach. Jaka jest w związku z tym przyszłość polskiej reprezentacji?

Tacy zawodnicy jak Łukasz Koszarek czy Robert Witka pokazują, że Polacy mogą znaczyć wiele w swoich zespołach i powinni poprowadzić reprezentację do sukcesów. Słyszałem, że w przyszłym sezonie kluby ma obowiązywać limit dwóch Polaków na parkiecie w trakcie ligowego meczu. To dobry pomysł.

Gdzie chciałby pan mieszkać w Polsce?

Po zakończeniu kariery zamierzam spędzić resztę życia w Krakowie. Już teraz mogę powiedzieć, że jeżdżę do USA tylko po to, by odwiedzić rodzinę, a na stałe mieszkam w Polsce. Nie mam żony. W Stanach odwiedzam swoje dzieci – trzech chłopców i dziewczynkę. Ale życie wiążę z Polską. To moja druga ojczyzna. Tutaj, właśnie w Krakowie, mieszka Dominika, moja śliczna, wspaniała dziewczyna.

 

 

/źródło : Rzeczpospolita. autor tekstu : Marek Cegliński/ 

 

 
 
Komentarze
dodany przez: Franek14 27 kwietnia 2008 o 21:14
MMTS rządzi , a nasza drużyna to może kibiców im zazdrościć ,aż dwa busy na mecz do Płocka pojechały i na każdy jeżdżą i to nie 2,3 osoby tylko z 17!!!
dodany przez: Killbill 21 kwietnia 2008 o 21:03
Niestety NIKT z redaktorów nie odwiedza swojej strony,a co gorsze NIE PAMIETA o urodzinach Darka Punceicza!!!!!!!

DARKU WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI URODZIN!!!
WIELU SUKCESóW SPORTOWYCH I PRYWATNYCH,BYS NAM KIBICOM SPRAWIAL DUZO RADOSCI CELNYMI RZUTAMI!!!
100 LAT!!!

redakcja wstyd oj wstyd...
dodany przez: Maly123 17 kwietnia 2008 o 22:00
Wie ktoś może kiedy zaczyna się okno transferowe ???????????
dodany przez: TG 14 kwietnia 2008 o 23:49
Co tu dużo gadać. Stara szkoła, to nie jest pajac typu LBJ, czy AI (pomimo tego, że umiejętności mają duże) :P
dodany przez: Lloyd 14 kwietnia 2008 o 15:47
Michael na trenera Basketu!!!!! ;)
Pozdro
dodany przez: Ewka 14 kwietnia 2008 o 14:30
Super wywiad! Bardzo podziwiam Michaela za jego zdolności. A także jego matkę za to, że tak walczyła o swojego syna, aby nie skończył jako narkoman. Michael wydaje mi sie bardzo sympatycznym i dobrym człowiekiem. Fajnie by było miec możliwośc z nim osobiście porozmawiać... Super, że mu sie tak w Polsce podoba. Michael zyczę Ci powodzenia w sprawach zawodowych, ale takze tych osobistych :)Pozdrawiam.
dodany przez: Kw 12 kwietnia 2008 o 22:45
Michael Ansley musi zostać w Baskecie!
dodany przez: Dustin24 12 kwietnia 2008 o 19:38
mikuś RlZ :D
dodany przez: Franek14 12 kwietnia 2008 o 18:22
Ktoś wie gdzie się można do KK zapisać??
dodany przez: Baslew1 12 kwietnia 2008 o 14:22
to niech pogra jeszcze u nas 2 sezony a potem zostanie naszym trenerem :)
dodany przez: Dux 12 kwietnia 2008 o 11:42
lepiej późno niż wcale.nawet jak jest to przedruk z ogólnopolskiej prasy. BRAWO!!!!!
dodany przez: Pienio 12 kwietnia 2008 o 08:17
Super majkel podziwiam cie !!!
dodany przez: Wade 11 kwietnia 2008 o 23:07
Nie no ten gosc jest wspaniały!!!:) moj ojciec jest w jego wieku a juz nie chce chodzic ze mna grac w zaden sport podziwiam go!!!!:D Zycze mu zeby został 1 trenerem (czarnoskurym)Powidzenia i mam nadzieje ze zostaniesz w naszej druzynie kolejny sezon bo jestes duchem naszej druzyny:D!!!!!
 
Dodaj komentarz:
Twój komentarz zostanie wyemitowany
po zatwierdzeniu jego tresci przez moderatora.


Aby dodawać komentarze, musisz się zalogować.

 

 

  Junior II Liga - 1 kolejka  
 
VS
 
 
Z kim AS Mrągowo
Wynik 82-45
Data 17.10.2013
Gdzie Kwidzyn
 
 
statystyki podsumowanie
 
  Walka o II Liga - 2 kolejka  
 
VS
 
 
Z kim Uks Bryza Kolbudy
Gdzie Kwidzyn
Data 20.10.2013
Godzina 17:00