Nie posiadasz poprawnej wersji formantu ActiveX wymaganego przez strone
Do prawidlowego dzialania strony potrzebujesz Flash Player
Pobierz Flash Player
 
Nie posiadasz poprawnej wersji formantu ActiveX wymaganego przez stronę
Do prawidłowego działania strony potrzebujesz Flash Player 9
Pobierz Flash Player
 
Zawodnicy
Klub
Historia Klubu
Trenerzy
Awans 2006/07
Regulamin serwisu
Linki
Terminarz
Statut Klubu

 

 
 
16 grudnia 2007 redakcja
 
 

KOTWICA ZA MOCNA

 
 

Po bardzo słabej pierwszej kwarcie i niskiej skuteczności w całym spotkaniu 40% za 2, 18% za 3  Bank BPS Basket Kwidzyn uległ Kotwicy Kołobrzeg 76:64.

 

O porażce przyjezdnych zadecydowała przede wszystkim słabsza gra Amerykanów w barwach Bank BPS Basket Michaela Ansleya, Mike Kinga 2- 13 rzutów z gry w tym za trzy w ostatnich sekundach spotkaniach, kiedy wynik był praktycznie rozstrzygnięty, pierwszy celny rzut z gry w 6 min. trzeciej kwarty  oraz po raz kolejny Courtneya Eldridge, pierwszy celny rzut  z gry w 4 min. czwartej kwarty. Dwaj ostatni grali zbyt indywidualnie, zupełnie nie realizując założeń taktycznych. Dobre spotkanie rozegrali Bartosz Potulski i Mujo Tuljković. Tradycyjne dobrą dyspozycję w całym spotkaniu prezentował Piotr Dąbrowski.

 

 

Bank BPS Basket Kwidzyn - Kotwica Kołobrzeg 76:64 (25:7, 20:22, 10:21, 21:14)

 

Bank BPS Basket Kwidzyn: M. Tulijković 17 (1), B. Potulski 12; M. King 11 (1); C. Eldridge 9; M. Ansley 5 (1); W. Żurawski 4; P. Dąbrowski 3 (1); H. Mazur 3 (1)

 
 
Komentarze
dodany przez: Maly123 18 grudnia 2007 o 21:27
Nie jeden nerwowy kibic basketu przed telewizorem i nie tylko ogląda mecz i do końca 2 min przegrywamy 10-oma i ktoś mówi teraz tylko trójki nas uratują, dajmy że KING rzuca trójke nie weszła, a ten kibic (niekażdy oczywiście) zaczyna wyzywać i klnąć. Nieraz już tak na hali słyszałem więc prosze o trochę rozsądności na wszelki wypadek.

Ale tak ogólnie to pzdr Basket

MNam nadzieje że z Górnikiem pocisnom
dodany przez: MonoJunior 18 grudnia 2007 o 07:39
Bylem w Kołobrzegu na meczu, fakt gdyby nie ta pierwsza kwarta, ale też mamy za krótką ławkę.
dodany przez: Wojteh 17 grudnia 2007 o 21:54
a może cała kasa poszła na tych co przylecieli do nas i zostali odesłani - kto to wie kto za tym stoi i ile dostaje

ostatnio oglądałem program o tych "łowcach talentów" - to takie hieny nie ugryzą a krew (kase) wyssą

szkoda mi ciągłe Loftona mógłby nieraz powalczyć i dać zmianę - ale brakuje nam wysokich zawodników to wiem ...

szkoda mi Karola cokolwiek zrobi i tak będzie źle przy takim składzie
dodany przez: Killbill 17 grudnia 2007 o 20:26
W pierwszej kwarcie trener zaskoczył wszystkich:
-mnie,nie mogłem pojąć geniuszu tej taktyki,strefa,brak PG odważnie-BRAWO!
-swoich zawodników-wszystko wyglądało jakby o strefie dowiedzieli się w przedmeczowej odprawie i byli przerażeni tą chytrze przebiegłą zagrywką
-zawodników Kotwicy-którzy przecierali oczy bo nie mogli uwierzyć,czy to mecz DBE czy trening z juniorami
-komentatorów-którzy dziwili się,że nasz trener ściąga z boiska najlepszego snajpera(mazur-3pky)

Gdyby nie te arcyodważne posunięcie trenera Karola,mimo okrojonego składu,była szansa powalczyć o zwyciestwo.

Martwi kolejny słaby mecz Eldridga ,a te 2 niedoloty..
King też cieniutko..(procent z gry żenująco niski,ale zdarza się<choć za często>)

W piątek mecz z Górnikiem,jak z nim przegramy to sięgniemy dna tabeli,a wydostać sie z tego dna będzie na prawdę ciężko.

Dziwna sytuacja-sponsorem klubu jest bank,a w kasie bieda...
dodany przez: Dux 17 grudnia 2007 o 20:07
Wzmocnienia Panie prezesie Wzmocnienia. Co trener robił przez pierwszą kwartę?? Znowu przysnął?? Pan Mazur??? Chyba byśmy podziękowali,ale ilu wtedy zostanie. Szkoda -mecz do wygrania,teraz już tylko będzie trudniej. TOMEK na boisko!!!!!!!Niech sie pokazuje,może słusznie siedzi!!
dodany przez: Lloyd 16 grudnia 2007 o 23:27
Jeśli nie będzie już wzmocnień to i nie ma sensu wpisywanie tu cokolwiek bo i tak przywitamy się z 1 ligą:) Pytanie po co był ten marketing koszykówki i walka o awans do ekstraklasy jak teraz szykuje się rychły spadek i to prawie jak jakiś sabotowany(skoro zawodnicy nie mogą normalnie trenować w pełnym składzie). Proszę się nie czepiać Kinga bo jakby rzucił 30 oczek to byście pisali ze jest bohaterem. Ktoś tu zapomina ze to jest strzelec i jest od rzucania, tym bardziej jeśli inni nie biorą tej odpowiedzialności na siebie i to było dziś widać bo wolnych pozycji często nie brakowało -raz mecz wyjdzie a raz nie. Dla wszystkich, którzy czepiają sie Kinga (często tez Punka) o to ze grają samolubnie zadam pytanie i na nie odpowiem: Co robi King dostając piłkę na 2 sekundy przed końcem akcji? -Bierze na siebie odpowiedzialność...i chwała mu za to!
Pozdro
dodany przez: TG 16 grudnia 2007 o 23:15
Jeśli chodzi o Kinga, to fakt, bardzo często sępi, do tego w tym akurat spotkaniu mu nie szło. Ale w meczu ze Stalą wyszło i komentarze miały zupełnie inny charakter... Poza tym sorry ale to jest strzelec i ma rzucać, taka jego rola. Co nie zmienia oczywiście faktu, że "czasem" można dostrzec wolnego zawodnika i mu podać, zamiast pchać się w trzech obrońców. Niech rzuca ale z wypracowanych pozycji. Zobaczymy jak będzie z Górnikiem.
dodany przez: Wojteh 16 grudnia 2007 o 23:01
i niech to świadczy o naszej pozycji ...
a może ktoś z klubu wreszcie by powiedział jaka jest nasza sytuacja - tak by oszczędzić nam następnych rozczarowań

wg. mnie King szuka nowego pracodawcy i stara się pokazać - tonący okręt ???
dodany przez: J. 16 grudnia 2007 o 22:54
Nie wiem co sie dzieje z Tomkiem Andrzejewskim i dlaczego nie gra, mial ostatnio problemy ze zdrowiem, ale ciezko mi uwierzyc by to tak dlugo trwalo, ze nawet nie moze zagrac.
Yankes: Punek nie pojechal do Kolobrzegu by udzielic wywiadu, tylko po to by dopelnic sklad do 10, gdyz za mniej osob w protokole (i na ławce) jest kara finansowa. Ta sytuacja wystarczy za komentarz.
dodany przez: Yankes 16 grudnia 2007 o 22:40
O mecze nie bede za wiele pisal bo ci co ogladali mam nadzieje ze zgodza sie ze mna ze byl to mecz do wygrania ale... nie w 7 przeciwko 12... Wystawie jednak male opinie zawodnikom po tym meczu <kolejnosc przypadkowa>:
M.Ansley - nie ma prawa nikt sie do niego przyczepic, przypominam ze facet ma 40 lat a i tak gra na naprawde wysokim poziomie! Dzis zagral moze troszke slabiej ale i tak szacunek dla niego.
M.Tulijkovic - doskonaly mecz tego zawodnika, walczyl naprawde dzielnie, jeden z lepszych zawodnikow na boisku w druzynie Basketu
B.Potulski - wkoncu dostal znacznie wiecej czasu na zaprezentowanie swoich umiejetnosci i uwazam ze to wykorzystal. Jedyny minus i to wielki to rzuty z dystansu, poldystansu no i osobiste... Niech poprawi przynajmniej te ostatnie a bedzie ok.
M.King - najbardziej mnie dzis denerwowal ten zawodnik, od pewnego czasu widac golym okiem ze gra wylacznie pod siebie co nie jest korzystne dla druzyny. Jesli nadal tak bedzie gral to proponuje albo wziasc go na powazna rozmowe albo podziekowac. Ogolnie slabiutki mecz.
C.Eldridge - pierwsza polowa byla slaba w jego wykonaniu, druga juz lepiej. Wydaje mi sie ze ten zawodnik nie moze sie przelamac. Wg mnie jest on dobrym rozgrywajacym jednak brakuje tego ostatniego "slowa". Dzis zagral lepiej niz ostatnio.
W.Zurawski - slabszy wystep tego zawodnika, ostatnio pokazal ze gra znacznie lepiej na tablicach ale dzis nie bardzo mu to wychodzilo, zreszta statystyki w zbiorkach czy blokach mowia same za siebie.
H.Mazur - zaczal bardzo dobrze, w obronie dosc dobrze ale w ataku... lipa. Ale uwazam ze beda jeszcze z niego korzysci w tym sezonie.
P.Dabrowski - ostatnio pokazuje wysoki poziom, dzis rowniez to potwierdzil. Solidnie zagral w dzisiejszym meczu.
T.Andrzejewski - nie moge nic napisac o nim bo nie zagral ani sekundy, zreszta ostatnio wogole nie gra... Dlatego zadaje pytanie i prosze kogos o odpowiedz, czy ktos wie dlaczego wogole ten zawodnik nie gra ???
D.Puncewicz - powiem tylko tyle ze rozbawila mnie jego wypowiedz w przerwie. To po co jechal na ten mecz? Zeby ludzi zarazic? No ale wywiadu w tv udzielil, a coooo :)
dodany przez: Koper7 16 grudnia 2007 o 22:36
1. Nie mamy dobrego rozgrywającego, niby jest Eldridge ale coś mu nie idzie.
2.Nie ma centra, jest Żuraw ale to zupełna porażka, przydałby się center blocker ,bo z blokami też cieńko.
dodany przez: TG 16 grudnia 2007 o 22:22
Jeśli powodem, dla którego nie widać Tomka na parkiecie są jakieś animozje między nim, a trenerem, to pytam się - gdzie my jesteśmy? W sytuacji, w której nie ma nawet kto trenować coś takiego w pale mi się nie mieści...
dodany przez: Krupek_1992 16 grudnia 2007 o 22:19
TUREK-Jak to co dzieje się z Tomkiem?Jest pełen gotowości do gry,tylko trener nie daje mu szansy...przecież mamy Kinga!!!!
dodany przez: Turek 16 grudnia 2007 o 22:07
Pytanko do J.Może wiesz co jest z Tomkiem Andrzejewskim bo troszkę mnie dziwi jego apsensja na boisku?
dodany przez: J. 16 grudnia 2007 o 21:57
Kamyk: Ja nigdy do zadnego kibica nic nie mam, wszyscy sa rowni, a w szczegolnosci podziwiam takich ktorzy czynnie sie angazuja i Ty do takich nalezysz. Tylko jezeli kogos obrazasz, to licz sie z odpowiedzia :-) Nic nie wiem na temat finansow klubu, ale domyslam sie, ze rozwiazywanie kontraktow z zawodnikami, placenie obecnym, licencja (10tys.) troche kosztuja. Nie jestesmy bogaci, lokalni przedsiebiorcy poza paroma wyjatkami nie chca nam pomoc.
Klubu nie bronie, staram sie byc obiektywnym i patrzec w kazda strone, na kazdy aspekt pracy klubu, jednoczesnie wiedzac jak mala ilosc ludzi jest w to zaangazowana.
Natomiast zawsze bede sie staral bronic zawodnikow, bo to im teraz jest najbardziej potrzebne - wsparcie, a jezeli kogos krytykowac, to tylko konstruktywnie.
Co do Big Mike, to nie dal rady kondycyjnie (co tu sie dziwic), a poza tym robil naprawde dobra robote w obronie przeciwko Bigusowi i Danielsowi, jestem dla niego pelen podziwu. Zabraklo nam szczescie przy paru rzutach, ktore wrecz wykrecily sie z obreczy a inne byly glupio oddane..Cos trzeba z tym zrobic, tylko co?
dodany przez: Baslew1 16 grudnia 2007 o 21:39
przykro patrzec na kolejna porazke gdzie mecz byl naprawde do wygrania ale nieskutecznosc kinga i ansley fatalnie z rzutów wolnych no i cala fatalna 1 kwarta jak przed 4 kwarta byla starata tylko 5 punktów to naprawde wierzylem ze sie uda za tydzien górnik u nas to juz naprawde musimy wygrac
dodany przez: Killbill 16 grudnia 2007 o 21:31
Ja oglądałem mecz z koleżanką i tylko mi współczuła takiego klubu..
Nawet nie miała czasu mi podokuczać(bo sportu ogólnie nie lubi oglądać),bo widziała co się dzieje na boisku i wynik jest coraz bardziej żałosny..
Ja wiem dlaczego Bartek dziś w końcu coś zagrał,słowa mają wielką moc!!!
dodany przez: J. 16 grudnia 2007 o 21:29
No Kamyk, jezeli ja jestem przydupasem to nie potrafie znaleźć określenia dla Ciebie ;-) Bez urazy :-)
Staram sie trzezwo oceniac sytuacje i to ze bronilem Bartka znalazlo potwierdzenie dzisiaj, juz dla wszystkich widoczne. Nigdy nie bylem zwolennikiem Karola, twierdzac ze facet sie gubi w trudnych momentach(zreszta kazdy to wie) i bylo to widoczne w 1kw, gdzie nie wzial czasu, gdy zaczelismy przegrywac juz 8. Koniecki wzial czas jak tylko stracili pare punktow pod rzad i pomimo ciaglego prowadzenia kilkunastoma punktami.
Skutecznosc, a raczej jej brak dzis nas kompletnie rozbily. Przyczyn porazki mozna sie dopatrywac wszedzie, m.in. w tym, ze nie ma kim trenowac, w skutecznosci i chyba jednak w pewnych momentach braku koncetracji. Kazdy kto mial stycznosc z koszykowka na takim poziomie, gdzie sie gral juz powazna taktyka (czyli zazwyczaj od juniora, ew. kadeta) wie, ze w 8 czy 9 nic sie nie wycwiczy dokladnie. Poza tym w koncowce zabraklo sil. Brawa dla zawodnikow za podjeta walke, minus dla trenera i dzialaczy, za brak posuniec w sprawach kadrowych. No ale do tego potrzebne sa pieniadze, ktorych najprawdopodobniej juz nie ma...
dodany przez: Turek 16 grudnia 2007 o 21:29
Nie miałem okazji sledzić meczu w telewizji, ale wynik on-line na plk.Porażają statystyki Kinga 1/8 za 2 skuteczność 13%,1/5 za 3.Czy tak powienien grać zawodnik z piewrszej piątki. Nie byłem na wszyskich meczach basketu, ale zauwżyłem że jest to gracz u którego na pierwszym miejscu jest jak największa zdobycz punktowa.A gdzie w tym wszystkim jest drużyna? Pierwsza kwarta dzisiejszego meczu poprostu pogrom i nic więcej nie można powiedzieć.Ktoś pytał o T.Andrzejewskiego też jestem ciekawy dlaczego nie gra bo jeśli mamy taki wąski skład to trzeba dać pograć wszystkim.Dzisiaj z dobrej strony pokazał się Bartek Potulski,Eldrige no cóż bez rewelacji ,słabszy mecz Ansleya. W końcówce 4 kwarty zabrakło sił i Kotwica odjechała. Za tydzień Górnik, który trzeba pokonać bo jak tak się nie stanie to sytuacja bedzie mega skomplikowana jeżeli już nie jest pozdrawiam
dodany przez: Baslew1 16 grudnia 2007 o 21:19
kolejny mecz pezegrany przez jedna bardzo slaba kwarte potrzeba wzmocnien bo inaczej cieszko bedzie sie utrzymac pozytyw to wystep bartka nareszcie zagral niezle ale 1 kwarta bez komentarza
dodany przez: Kosi 16 grudnia 2007 o 21:15
szkoda tej skuteczności Dąbera, oj szkoda, kolejny taki mecz
dodany przez: Mroziu 16 grudnia 2007 o 21:13
...a ja zawsze myślałem, że "fudusze" to są w banku takim jak np. BANK BPS?
Jeszcze nam zaświeci słońce - zobaczycie - nie traćmy nadzieji!
Do piątku baskieciarze.
dodany przez: Reynolds 16 grudnia 2007 o 21:01
nie mamy funduszy...
dodany przez: TG 16 grudnia 2007 o 20:56
zbiórki: 24:38
asysty: 11:25
skuteczność rzutów wolnych: 59,1%

Ciężko wygrać mecz z takimi statystykami...
dodany przez: Mroziu 16 grudnia 2007 o 20:56
...ooo z Górnikem gramy w piątek po robocie!
Zobaczymy, co tym razem wymyśli nasz trener?
Basket to jest potęga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
dodany przez: TG 16 grudnia 2007 o 20:50
Spokojniej w komentarzach, emocje są złym doradcą ;).
dodany przez: Krupek_1992 16 grudnia 2007 o 20:46
TG-Tomek Andrzejewski był w składzie ,ale na boisku się nie pojawił
dodany przez: TG 16 grudnia 2007 o 20:40
Dzisiaj widziałem w zasadzie tylko trzech zawodników - Mujo, Bartka i Dąbera. Kompletnie mecz nie wyszedł Ansleyowi, Kingowi i Eldridge'owi, po prostu masakra...
W pierwszej kwarcie byliśmy świadkami pogromu - z jednej strony nieskuteczna obrona, z drugiej jeszcze bardziej nieskuteczny atak. W drugiej i trzeciej kwarcie zaczęła się harówa w obronie, co przyniosło rezultat w postaci stopniowego odrabiania strat. Natomiast czwarta kwarta... niby nieźle ale jak graczom kotwy kilka razy udało się urwać naszym w obronie, to już było wiadomo, że raczej nie damy rady. Dlaczego? Według mnie przez zmęczenie graczy. Widać było, że para z nich uszła pod koniec spotkania, nie mieli siły wracać do obrony gdy Kotwica wyprowadzała kontratak.
W ten oto sposób zbliżamy się do końca tabeli. Jeśli nie wygramy z Górnikiem i Polonią + nie pojawi się żaden nowy zawodnik na 4/5, to marnie widzę przyszłość. Wierzę jednak, że tak się nie stanie. Za tydzień musimy naprawdę się postarać jako kibice!
p.s. Co się dzieje z Tomkiem Andrzejewskim? Dlaczego nie ma żadnego info?
dodany przez: Krupek_1992 16 grudnia 2007 o 20:22
Znakomita postawa Bartka w tym spotkaniu.Wkońcu pokazał jak wygląda rozgrywacz z najwyższej półki.Brawa dla Dąbera za fantastyczną walkę w obronie...w ataku troche gorzej ,ale po takiej grze w obronie można mu to wybaczyć.Mujo również wykazał się walką na deskach oraz pociągnał drużynę w ważnych momentach...szkoda,że tylko on;/Mike King chciał rozegrać wiele akcji tak,jakby tylko on był w drużynie zdolny do rzucania pkt.Niestety jego skuteczność pozostawiła wiele do życzenia.O Eldridge'u trudno się wypowiedzieć ,ponieważ miał on lepsze i słabsze momenty...jednak więcej słabszych.Michael Ansley nie mógl sobie dziś znaleźć miejsca ani pod kszem,ani na obwodzie ,w efekcie tego rzucił tylko 5 pkt.
Ta porażka powinna dać do myślenia nie tylko trenerowi i zawodnikom,ale też zarządowi...
 
Dodaj komentarz:
Twój komentarz zostanie wyemitowany
po zatwierdzeniu jego tresci przez moderatora.


Aby dodawać komentarze, musisz się zalogować.

 

 

  Junior II Liga - 1 kolejka  
 
VS
 
 
Z kim AS Mrągowo
Wynik 82-45
Data 17.10.2013
Gdzie Kwidzyn
 
 
statystyki podsumowanie
 
  Walka o II Liga - 2 kolejka  
 
VS
 
 
Z kim Uks Bryza Kolbudy
Gdzie Kwidzyn
Data 20.10.2013
Godzina 17:00