|
Koszykarze Bank BPS Basket Kwidzyn pokonali Atlas Stal Ostrów Wielkopolski 90-76.
Bank BPS BASKET- ATLAS STAL 90-76 ( 22-16, 17-23, 18-13, 33-24 )
Bank BPS Basket: Eldridge 14 ( 2), King 31 ( 4), Żurawski 8, Mazur 0, Dąbrowski 4, Potulski 0, Tuljiković 11, Andrzejewski 0, Ansley 22
Michael Ansley pokazał swemu byłemu trenerowi, że jest jak wino im starszy tym lepszy i poprowadził team Bank BPS Basket do wygranej nad Atlas Stal 90-76. Big Mike’mu dzielnie sekundowała pozostała dwójka Amerykanów zatrudnionych w Kwidzynie; Mike King oraz Courtney Eldridge. Do tego doszła twarda obrona. To dzięki temu koszykarze z Kwidzyna mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Pierwsze minuty spotkania były niezwykle nerwowe. Obydwa zespoły wyszły na parkiet niezwykle skoncentrowane. W ekipie gospodarzy w pierwszej piątce nie przypadkowo wybiegli byli zawodnicy ostrowskiej drużyny: Wojciech Żurawski i Mike Ansley. Miejscowi od początku duża wagę przywiązywali do obrony, bronili wysoko i bardzo agresywnie. W efekcie koszykarze przyjezdnych mieli problemy z dostaniem się pod kosz i ratowali się, na szczęście niecelnymi dla gospodarzy, rzutami zza linii 6,25 metra. Wynik pierwszej kwarty cały czas oscylował w okolicach remisu. Po 5 minutach było 11-11, po 9 min. 14-14. W ostatniej minucie pierwszej odsłony dzięki punktom Mike Ansleya (w tej kwarcie zdobył 6 pkt, w całym meczu 22 ), trójce Mike Kinga oraz celnemu rzutowi za dwa Mujo Tuljkovica, Basket prowadził 22-16. W drugiej kwarcie przyjezdni wyraźnie przyspieszyli grę, co pomogło im odrobić straty, W 9 minucie ostrowianie wyszli na prowadzenie 35:34. Punkty doprowadzające do remisu zdobył Mike Ansley. Dzięki temu po pierwszej połowie na tablicy widniał remis po 39. W trzeciej kwarcie ciężar gry na siebie w zespole miejscowych wzięli cudzoziemcy i to oni tylko zdobywali w tej odsłonie punkty. Po 30 minutach Bank BPS Basket Kwidzyn ponownie prowadził, 57-52. Końcowy wynik był jednak nadal sprawą otwartą. W czwartej kwarcie kwidzynianie pokazali, że to oni w tym dniu są zespołem zdecydowanie lepszym. Momentami deklasowali faworyzowanych rywali. Ponownie głównie za sprawą Amerykanów Basket w 10 min. uzyskał najwyższą w tym spotkaniu prowadząc 17 pkt, 90-73. Rozmiary porażki w ostatniej sekundzie rzutem za trzy zmniejszył Tommy Adams. |