Nie posiadasz poprawnej wersji formantu ActiveX wymaganego przez strone
Do prawidlowego dzialania strony potrzebujesz Flash Player
Pobierz Flash Player
 
Nie posiadasz poprawnej wersji formantu ActiveX wymaganego przez stronę
Do prawidłowego działania strony potrzebujesz Flash Player 9
Pobierz Flash Player
 
Zawodnicy
Klub
Historia Klubu
Trenerzy
Awans 2006/07
Regulamin serwisu
Linki
Terminarz
Statut Klubu

 

I Liga  
 
17 listopada 2007 redakcja
 
 

BANK BPS BASKET KONTRA PGE TURÓW

 
 

Mecz 7 kolejki Dominet Bank Ekstraligi. W hali przy ul. Mickiewicza naprzeciwko siebie staną dwa zespoły, aktualny wicemistrz Polski, trzeci zespół obecnego sezonu Turów Zgorzelec i beniaminek Bank BPS Basket Kwidzyn. Drużyna Turowa nie ukrywa, że do Kwidzyna przyjeżdża po kolejne dwa punkty, które pomogą zgorzeleckiemu zespołowi wzmocnić swoją pozycję w czubie tabeli. Także koszykarze Bank BPS Basket nie zamierzają przegrać. Szykuje się wyśmienite, sportowe widowisko. Czy w takiej sytuacji po raz pierwszy w tym sezonie hala przy ul. Mickiewicza zapełni się do ostatniego miejsca, czy będzie podobnie jak w dwóch poprzednich spotkaniach świeciła wolnymi miejscami?

 

Mariusz Karol, trener Bank BPS Basketu, o meczu z Turowem mówił tuż po zakończeniu spotkania z Prokomem Treflem Sopot. Czy potrafił przez tydzień odpowiednio umotywować swój zespół na to spotkanie? Obecny szkoleniowiec Basketu znany jest z tego, że prowadzona przez niego drużyna potrafiła pokonać nawet zespoły ligowych tuzów, którym Mariusz Karol miał coś do udowodnienia. Tak jest przypadku drużyny ze Zgorzelca. Jednak do tej pory Karolowi z Turowem nie udało sie wygrać. Czy z  Bank BPS Basket będzie ten pierwszy raz ?! Oby!!!

Mariusz Karol był przed trzema laty trenerem drużyny ze Zgorzelca. W sezonie 2003/2004, pierwszym sezonie Turowa w ekstraklasie, zajął z beniaminkiem czwarte miejsce. W kolejnym sezonie pożegnał się z pracą w Zgorzelcu. Taki jest los szkoleniowca nie tylko w koszykówce, raz na wozie, raz pod wozem.

 

Jednak nie tylko Mariusz Karol ma coś do udowodnienia włodarzom Turowa. W kwidzyńskim zespole grają byli zawodnicy Turowa, 40-letni Michael Ansley oraz Grzegorz Mordzak. Do tej dwójki dołączył we wtorek reprezentant Bośni i Hercegowiny Mujo Tuljković, który także miał być zawodnikiem PGE Turów w sezonie 2006/2007, ale nigdy się w Zgorzelcu nie pojawił i  rozwiązał kontrakt.

 

W obecnym sezonie DBE, Turów w lidze przegrał tylko raz, w inauguracyjnym spotkaniu z Górnikiem Wałbrzych. Obecnie PGE  Turów z dziesięcioma punktami na koncie zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Basket ma na koncie dwie wygrane, jest dziewiąty ze stratą dwóch punktów do Turowa. Przed tygodniem Turów rozbił Polpak Świecie 79-59, a Bank BPS Basket przegrał w Sopocie z Prokomem Tref 68-78.

 

O sile zgorzeleckiego zespołu decyduje dobrze rozumiejący się kolektyw, który wypracowuje pozycje dla najlepszych strzelców Erytrejczyka z amerykańskim paszportem Thomasa Kelatiego (14.2 punktu) i Amerykanina Davida Logana (22 punkty), do tej dwójki dołączają Portorykańczyk Andres Rodrigez (11,2 pkt) i Słoweniec Dragisa Drobniak ( 9,6 pkt) Swoje punkty potrafi  dołożyć reprezentant Polski Iwo Kitzinger. Zespół Turowa ponad 40 proc. pkt zdobywa z obwodu. Zadaniem kwidzyńskich koszykarzy będzie zatrzymać tę siłę uderzenia Zgorzelca.

 

W zespole Basketu zabraknie leczącego kontuzję Dariusza Puncewicza. Zagra za to nowy nabytek kwidzyńskiego klubu Mujo Tuljković oraz wracający do gry po urazie Nate Jr. James.  

 

Czy kwidzynianom uda się zatrzymać snajperów Turowa? Zobaczymy w sobotni wieczór. Początek spotkania o godz. 17:00.

 

KOSZYKARZE LICZĄ NA DOPING KWIDZYŃSKIEJ PUBLICZNOŚCI !!!!

 

 

 

 
 
Komentarze
dodany przez: Gladi77 18 listopada 2007 o 18:30
Tą drogą krótko odpowiem rzecznikowi Basketu,jednocześnie dziękując za zainteresowaniem tematem.Porównuje Pan świecie z Kwidzynem,otóż:
1) Na mecz z Basketem przyszło tylu kibiców z powodu inauguracji hali.
2)Na Anwil przyszło jeszcze więcej,wiadomo-derby Kujaw.
3)Podaje pan ,że świecie jest"chyba 2 razy mniejsze i biedniejsze od Kwidzyna",ale na mecze Polpaku dojeżdżają ludzie z Grudziądza i okolic,wiem bo takich znam.I w czasach kiedy mecze odbywały się w Grudziądzu,publiczność była w większości grudziądzka i się bardzo utożsamiała i nadal się utożsamia z Polpakiem.Teraz do świecia jeździ wiele osób z Grudziądza i okolic.
4)Mieszkańcy <ok 130000 vs 39000> Ma Pan odpowiedź dlaczego na mecze Polpaku przychodzi tak liczna widownia.
5) Nadal uważam ,że dla dość licznej liczby osób 20zł za bilet to zdecydowanie za dużo(np jak ktoś pracuje na taśmie w naszych "bogatych" kwidzyńskich firmach).
6)Na koniec chyba marketing szwankuje,bo jeśli ktoś nie jest kibicem kosza to na mieście ciężko zauważyć info o meczu.
Pozdrawiam:)
dodany przez: Dzwonek 18 listopada 2007 o 13:08
Popieram zdanie TG co do promocji biletów :) No i mam również pytanie czy nie można wprowadzić (nie chodzi tutaj o mnie) jakiegoś biletu rodzinnego. Załóżmy że na mecz wybiera się rodzina składająca sie z dwóch dzieci i oni muszą już płacić jakieś 60zł., a czy nie dałoby się zrobić biletu dla nich za np. 30-40 zł ???:D Przypuszczam że wtedy trybuny by sie zapełniły :D :). Wiem że w innych miastach jest drożej ale Kwidzyn to nie jakiś tam Sopot czy Włocławek :P
dodany przez: Gladi77 17 listopada 2007 o 20:23
Z Mazurem 27:19 min gry 1/2 za 2 pkt i 0/2 za 3 pkt ,eval 0!!!(nie ma to jak pupil trenera,a Grzesiu Mordzak się marnuje na ławce:((( ) nie da sie wygrać meczu.Po za tym Nate słabiutko oj słabiutko(po co nam taki zawodnik???) Za to Tuljković wypadł pozytywnie.
Brawo żurawski!!!świetny występ eval 28 najlepszy wynik spośród wszystkich zawodników Basketu w tym sezonie. Ansley na swoim poziomie,lecz King i Eldridge poniżej moich oczekiwań(1 zawodnik 1/7 za 3pkt...,2 zawodnik 2/7 za 2pkt,pozytyw 7 asyst-najwięcej w tym sezonie,ale blado jak spojrzy się na asysty PG Turowa-13 asyst).

Wygrana była blisko..
Kiedy najbliższa wygrana..21 grudnia z Wałbrzychem.Oby wcześniej:)
dodany przez: TG 17 listopada 2007 o 20:13
I jeszcze jedna uwaga, tym razem odnośnie trybun. I nie chodzi mi tu bynajmniej o doping, lecz o frekwencję. Bardzo wiele wolnych miejsc. OK, Kwidzyn nie jest biednym miastem ale ludzie wyraźnie nie są jeszcze do koszykówki przekonani. Taka cena biletów wydaje się być zaporowa. Z drugiej strony nie trzeba mi mówić, że ta cena i tak jest niska (w porównaniu do innych miast) ale może by tak wprowadzić jakiś element promocji (możliwość wygrania biletów lub coś w tym sosie)? Smutno sala wygląda, gdy jest tak wiele pustych miejsc.

A doping swoją drogą, niektóre primadonny (także "męskie") ani razu nie potrafiły zaklaskać... Żenua :\
dodany przez: Reynolds 17 listopada 2007 o 19:43
No własnie Jasiu co robi Augustynowicz przeciez on powinien reagowac jakos cos powiedizec Karolowi
dodany przez: J. 17 listopada 2007 o 19:37
Czyli jak zwykle Karol dał dupy...Tak tez sie domyslalem sledzac wynik meczu na plk.pl, ze Karol nie bierze czasu i panikuje. Dziwie sie tylko po cholere jest ten Augustynowicz skoro i on nie widzi co sie dzieje?
Przepraszam, ze nie bylem na meczu, ale sila wyzsza... :/
Pozdrawiam,
J.
dodany przez: TG 17 listopada 2007 o 19:13
errata:
z potencjalnego wyniku 72:76 zrobiło się 70:80
dodany przez: TG 17 listopada 2007 o 19:12
No i dupa...
Dwa różne spotkania. Pierwsza połowa świetna, duża skuteczność, bardzo dobry Żurawski na dechach i rewelacyjny Tujlković.
Trzecia kwarta - tragedia. Bardzo niska skuteczność w połączeniu z bezradnością w obronie (Flipovski pięknie rozpracował naszą obronę), co zaowocowało masą czystych pozycji rzutowych za trzy punkty. Jak wszyscy wiedzą, jest to najmocniejsza strona zespołu ze Zgorzelca, więc trzecia kwarta stała się masakrą, która z kolei totalnie wybiła naszych zawodników z rytmu => brak skuteczności. I po ptokach...
O sędziach się nie wypowiadam, jednym gwizdkiem sprawili, że z potencjalnego wyniku 72:76 zrobił się 72:80... No ale cóż, gdyby trzecia kwarta wyglądała inaczej, to nikt na coś takiego tak bardzo by nie zwrócił uwagi. Pomyłek jeśli chodzi o gwizdki było pod koniec nadzwyczajnie dużo (na naszą niekorzyść) ale trudno, gdybyśmy wygrywali 10-ma to te gwizdki na niewiele by się zdały.
Trochę dziwi mnie fakt, że coach tak późno wziął czas w trzeciej kwarcie. 2-3 akcje niszczące naszą obronę + niecelne nasze rzuty powinny spowodować automatycznie timeout.

Nate James słabiutko, wręcz słabiusieńko...

I na koniec słowa krytyki pod moim własnym adresem, tudzież reszty KK. Słabo dzisiaj było, jeśli chodzi o nasz doping, naprawdę słabo. Stać nas na zdecydowanie o wiele więcej...
dodany przez: Reynolds 17 listopada 2007 o 19:09
Nie no to sa jakies kpiny poczynania sędziów zresztą każdy widizał;/ Gratuluje trenerowi koncepcji gry kiedy turów rozbija naszą strefe jak chce sypiąc trójki on dalej każe bronic chłopaka strefa noi reakcja wziecia czasu kiedy przegrywamy juz 4 pt:(

Ale dzieki w imieniu kibiców za walke nic sie nie stało i brawo dla Mujo bo zagrał niezły mecz

PZDR dla wszyskich
dodany przez: TG 17 listopada 2007 o 16:16
Oczywiście, że się nie zawiodą :)!
dodany przez: Reynolds 17 listopada 2007 o 13:51
Dopingujemy dziś!!! Do boju Basket!!!

Turów sie chowa w cieniu BASKETOWA:)
dodany przez: Misiek 17 listopada 2007 o 10:54
a tego zwrotu "hala świeciła pustkami" nie zrozumiałe. Może nie była wypełniona po brzegi, ale najgorzej nie było! było nawet całkiem przyzwoicie.
dodany przez: Kuba89 17 listopada 2007 o 10:06
KOSZYKARZE LICZĄ NA DOPING KWIDZYŃSKIEJ PUBLICZNOŚCI !!!!
I się nie zawiodą ! ! !
 
Dodaj komentarz:
Twój komentarz zostanie wyemitowany
po zatwierdzeniu jego tresci przez moderatora.


Aby dodawać komentarze, musisz się zalogować.

 

 

  Junior II Liga - 1 kolejka  
 
VS
 
 
Z kim AS Mrągowo
Wynik 82-45
Data 17.10.2013
Gdzie Kwidzyn
 
 
statystyki podsumowanie
 
  Walka o II Liga - 2 kolejka  
 
VS
 
 
Z kim Uks Bryza Kolbudy
Gdzie Kwidzyn
Data 20.10.2013
Godzina 17:00