|
W czwartej kolejce Dominet Bank Ekstraligi, Bank BPS Basket Kwidzyn uległ na wyjeździe Polpharmie Starogard Gdański 59-66.
Polpharma-Bank BPS Basket 66-59 ( 15-16, 15-10, 15-18, 21-15)
Basket: Eldridge 8 (1), King 2, Żurawski 3, Mazur 4, Puncewicz 9 (1), Dąbrowski 7 (1), Potulski 6, Mordzak 1, Andrzejewski 12 ( 2), Ansley 7 (1)
W zespole Bank BPS Basket nie wystąpił Jason Keep, który w przeddzień meczu został odesłany do domu. Decyzją Zarządu Klubu zrezygnowano z usług tego zawodnika.
Mecz z Polpharmą od samego początku był niezwykle wyrównany. Praktycznie od pierwszego gwizdka grano na zasadzie kosz za kosz. Od początku spotkania najskuteczniejszy zawodnik Bank BPS Basket Mike King grał z „plastrem”. Podczas akcji był podwajany, a momentami nawet potrajany. Do tego w 6 minucie meczu miał już na koncie trzy przewinienia. Także od początku spotkania zespół z Kwidzyna miał problemy z trafieniem do kosza. Natomiast gospodarze trafiali niemalże z każdej pozycji. W ciągu dwóch pierwszych kwart trzy razy za trzy trafił Łukasz Majewski. Po 10 minutach przyjezdni prowadzili minimalnie 16-15. Po 20 minutach o cztery punkty byli lepsi gospodarze prowadząc 30-26. W połowie trzeciej kwarty kwidzynianie objęli sześciopunktowe prowadzenie 42-36. Jednak ostatnie minuty tej odsłony należały do gospodarzy, którzy po trzech kwartach prowadzili 45-44. W czwartej kwarcie, kiedy na parkiecie nie było już Eldridge i Kinga gospodarze zwiększyli przewagę do siedmiu punktów. W ostatnich minutach koszykarze Bank BPS Basket próbowali odrabiać straty, ale z miernym skutkiem. Beniaminek musiał uznać wyższość przeciwnika przegrywając 59-66.
Po meczu powiedzieli:
Mariusz Karol ( trener Bank BPS Basket)
Gra cieszy, wynik nie za bardzo. Niestety bardzo szybko został wyeliminowany z gry nasz najlepszy zawodnik Mike King. Szybko złapał trzy faule. Gdy wszedł ponownie na boisko zaraz był czwarty. To podziałało na niego bardzo negatywnie, już się nie potrafił odnaleźć w tym spotkaniu. Kolejnym zawodnikiem z pięcioma faulami był Courtney Eldridge. To spowodowało, że praktycznie musieliśmy grać składem, który grał pierwszej lidze. Ci zawodnicy wzięli ciężar gry na siebie. Dotrzymywali kroku przeciwnikowi. Zabrakło nam bardzo niewiele do zwycięstwa. Szkoda. Dziękuje zawodnikom za zaangażowanie i walkę. Kibicom z doping.
Jerzy Chudeusz ( trener Polpharma )
Najważniejsze, że wygraliśmy. To pozwoli na zejście napięcia z zawodników, które po trzech przegranych meczach na nich bardzo ciążyło. Nieodzowne jest dokonanie zmian w składzie. Przede wszystkim potrzebny jest zawodnik podkoszowy. W dzisiejszym meczu z bardzo dobrej strony pokazał się Łukasz Majewski. Mam nadzieję, że z każdym meczem będzie lepiej
Bartosz Potulski ( Bank BPS Basket)
Uważam, że trochę za słabo zagraliśmy w obronie. Staraliśmy się, ale niestety zabrakło nam determinacji szczególnie w ostatniej kwarcie. Zabrakło także trochę szczęścia. Trzeba walczyć do końca. Gramy dalej i będziemy szukać punktów w kolejnych meczach.
Łukasz Majewski ( Polpharma)
Cieszę się, że udało nam się w końcu wygrać. Bardzo to nam było potrzebne. Napięcie w zespole po tych trzech porażkach było koszmarne. Spotkanie nie było łatwe. Ale zrealizowaliśmy założenia taktyczne Taktyka na Bank BPS Basket była bardzo prosta. Ograniczenie poczynań Mike Kinga i to się udało. Wiedzieliśmy, że to najskuteczniejszy strzelec i najlepszy zawodnik w zespole przeciwników. Liczymy na kolejne zwycięstwa. Cieszę się bardzo z dzisiejszego. Bardzo dziękujemy kibicom.
|