Koszykarze Polpaku będą bardzo niemile wspominać debiut w wypełnionej po brzegi nowej hali w Świeciu. Na inaugurację musieli uznać wyższość beniaminka Bank BPS Basket Kwidzyn przegrywając 80-83. Koszykarzy Bank BPS Basket wspomagała głośnym dopingiem kilkudziesięcioosobowa grupa kibiców z Kwidzyna.
Koszykarze Bank BPS Basket po punktach Żurawskiego, Dąbrowskiego i Eldridga zaczęli od prowadzenia 6:0. Pierwsze punkty dla Polpaku, po ponad 3 minutach gry, zdobył rzutem zza linii 6,25 metra Seweryn. Pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu Polpak objął dopiero w połowie kwarty. Po celnym rzucie Tuljkovicia miejscowi prowadzili tylko przez moment 9-8. Tego dnia na parkiecie rządzili i dzielili koszykarze z Kwidzyna. Po kilku akcjach kosz za kosz, Bank BPS Basket przejął inicjatywę. Po pierwszej odsłonie podopieczni Mariusza Karola wygrywali 27-22. W drugiej kwarcie przyjezdni nie zwolnili tempa. Bardzo dobrą zmianę dał Mike Ansley, który pod koniec pierwszej kwarty zdobył siedem punktów, a zaraz po wznowieniu gry w drugiej odsłonie dołożył pięć. Koszykarze Basketu wygrali także zdecydowanie walkę na tablicach. W pierwszej połowie było 16-11 dla Bank BPS Basket w zbiórkach, w całym meczu 34-25! Na 3 minuty przed końcem drugiej kwarty kwidzynianie osiągnęli największą przewagę w tym spotkaniu. Po trafieniu Żurawskiego wygrywali 21 punktami 47-26. Po 20 minutach Bank BPS Basket gromił Polpak 51-31. Podopieczni Mariusza Karola imponowali skutecznością. Trafili 19 z 30 rzutów z gry, a także 8 z 11 wolnych. Po przerwie obraz gry się zmienił, ale tylko na tyle, żeby mecz stał się w trzeciej kwarcie w miarę wyrównanym pojedynkiem Bank BPS Basket grając kosz za kosz wciąż utrzymywał ok. 20 punktową przewagę, którą osiągnął w pierwszej połowie Za odrabianie strat Polpak wziął się w ostatniej kwarcie. Podopieczni Mihailo Uvalina w cztery minuty zdołali zdobyć 11 punktów. Na to koszykarze Bank BPS Basket odpowiedzieli tylko dwoma trafieniami i to z linii rzutów wolnych. Dzięki temu miejscowi przegrywali w połowie ostatniej odsłony 66:73. W ostatniej minucie przewaga kwidzynian zmalała do 4 punktów, a na kilkadziesiąt sekund przed końcem meczu do 2 punktów, 79-77. Po dwóch wolnych Eldridge, Bank BPS Basket znów odskoczył na cztery punkty. Po chwili trójkę trafił Dixon i Polpak przegrywał już tylko jednym punktem. Ostatnie słowo należało jednak do zdecydowanie lepszych w tym meczu koszykarzy beniaminka. Mike King, zdobył dwa punkty, dzięki czemu Bank BPS Basket wywalczył swoje pierwsze, historyczne zwycięstwo w ekstralidze!
Po meczu powiedzieli:
Mariusz Karol ( trener Bank BPS Basket Kwidzyn)
Cieszymy się bardzo ze zwycięstwa, pierwszego w ekstralidze, do tego na niezwykle trudnym terenie w tej pięknej nowej hali w Świeciu. Zwycięstwo cieszy jeszcze bardziej, gdyż Polpak to jeden z najlepszych zespołów uczestniczących w rozgrywkach, bardzo silny kadrowo. Bardzo dziękuje zawodnikom za grę, a przede wszystkim z realizację założeń taktycznych. Wygraliśmy deskę, co było główną przyczyną naszego zwycięstwa. W tym meczu zawodnicy pokazali, na co naprawdę ich stać. Obiecuję, że będziemy grać jeszcze lepiej. Co ważne zawodnicy po tym niefortunne przegranym meczu ze Śląskiem szybko odbudowali się psychicznie. Również bardzo dziękuje kibicom z Kwidzyna, którzy wspierali na swoim dopingiem.
Mihailo Uvalin ( trener Polpak Świecie)
W tym spotkaniu byliśmy cieniem zespołu, który wygrywał w dwóch ostatnich pojedynkach. Przeciwnik postawił nam bardzo trudne warunki, grając „dirty basket”. Mecz od początku ułożył nam się bardzo źle. Szczególnie słaba w naszym wykonaniu była pierwsza część spotkania. W drugiej było nieco lepiej, ale nie na tyle, aby wygrać.
TRENER POLPAKU NIE CHCIAŁ ODPOWIADAĆ NA PYTANIA DZIENNIKARZY I WYSZEDŁ Z SALI.!!
Wojciech Żurawski ( Bank BPS Basket)
Cieszy nas bardzo ta historyczna wygrana. Jednak najbardziej jesteśmy zadowoleni z tego, że mieliśmy przeciwnika rozpracowanego taktycznie i udało nam się to zrealizować. Nie jest to takie proste, gdyż jesteśmy zupełnie nową drużyną, która ze sobą trenuje zaledwie od półtora miesiąca. Po tym meczu uwierzyliśmy w swoje możliwości. Nie uniknęliśmy oczywiście błędów. Dlatego przed nami jeszcze dużo pracy, ale wszystko idzie w dobrym kierunku. Dziękujemy kibicom za doping.
Paweł Kikowski ( Polpak Świecie)
Przegraliśmy to spotkanie w pierwszej połowie. Graliśmy za miękko. W drugiej części meczu zabrakło czasu i odpowiedniej koncentracji. Przykro nam, że zawiedliśmy tak licznie przybyłych na ten mecz i tak doskonale nas wspierających kibiców.