|
Tego nie można opisać, trzeba być i doświadczyć tak wspaniałej atmosfery, która panuje w Zielonej Górze i to nie tylko podczas meczu. Piękne miasto wspaniali kibice - tak krótko można podsumować to co zastalismy na miejscu. Zapomnijmy o pierwszym meczu i skupmy się na tym co działo się podczas drugiego spotkania. Dotarliśmy tam niezwykle zmotywowani, wierzyliśmy, że niedzielne spotkanie będzie bardzo zacięte. To czego doświadczyliśmy przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Pierwsze trzy kwarty to zacięta gra obu zepołów.Takiej walki nie powstydziłyby sie drużyny z ekstraklasy. Czwarta kwarta to koncertowa gra Basketu, w tej odsłonie świetnie zagrali Dariusz Puncewicz i Piotr Dąbrowski (Popularny Dąber zagrał bardzo dobry mecz), lecz na pochwałę zasługuje cała drużyna. Euforia, która nastąpiła w czwartej kwarcie udzieliła się wszystkim. Zarząd, Zawodnicy i My kibice przeżyliśmy piekne chwile. Darek Lewandowski będący na ławce rezerwowych mobilizował nas do jeszcze mocniejszego dopingu słowami "kto wygra mecz...kto....kto". Odpowiedź mogła być tylko jedna oczywiście BASKET!!!. Kibice oraz zawodnicy dopingowali siebie nawzajem, cała ławka żyła tym meczem, to trzeba przeżyć!
Odmienne nastroje panowały po drugiej stronie boiska na twarzach zawodników Zastalu widać było bezradność i zrezygnowanie.
To był dzień w którym nie było podziału na Zarząd, Zawodnków i Kibiców to był poprostu monolit, który stanowił o sile jaka w nas drzemie, stanowiliśmy jedną drużynę, która miała tylko jeden cel zwycięstwo.
Mają czego żałować wszysycy Ci, których z nami nie było. Zielona Góra to bardzo ładne miasto, życzliwi ludzie i kibice. Zapraszamy kibiców z Zielonej Góry do Kwidzyna.
Tuż po meczu kiedy fetowaliśmy zwycięstwo z zawodnikami przy autobusach kibice Zastalu w geście przyjaźni otrzymali od nas szalik Basketu.
-
Serdeczne podziękowania od kibiców dla Prezesa MTS Basket za olbrzymią pomoc w zorganizowaniu wyjazdu na mecz.
-
Dziękujemy!! |