|
Basket lekko, łatwo i przyjemnie pokonał Znicz Basket Pruszków 88-60. Przez większą część spotkania kwidzynianie utrzymywali 20 punktową przewagę. W ostatnich minutach wzrosła ona do 30 punktów. Trener Mariusz Karol dał pograć wszystkim zawodnikom. Często rotował składem, szukał optymalnego ustawienia. Mniej grali koszykarze sprawdzeni, znacznie więcej rezerwiści. W zespole z Pruszkowa zabrakło Jacka Rybczyńskiego i Łukasza Kwiatkowskiego.
Obserwując to spotkanie można było odnieść wrażenie, że gospodarze muszą je odbyć, trywialnie odfajkować. Trener Jacek Gembal mówił, przed meczem, że dla niego wynik nie ma żadnego znaczenia.
-To nie ma znaczenia czy zajmiemy piąte czy siódme miejsce. Naszym celem było zakwalifikowanie się do fazy play off i to osiągnęliśmy- twierdził szkoleniowiec Znicza Basket Pruszków.
Natomiast Mariusz Karol, trener Basketu Kwidzyn, mimo wysokiej i pewnej wygranej nie był do końca zadowolony z gry swoich podopiecznych.
-Przed nami jeszcze mnóstwo pracy, która właśnie zaczynamy i najważniejsze spotkania- uważa M.Karol.
Należy podkreślić bardzo sympatyczne przyjęcie, jakie pruszkowska publiczność zgotowała Lewisowi Loftonowi, który przed laty grał w tym mieście. Poczynania koszykarzy obserwował trybun prezes Polskiego Związku Koszykówki i prezes Górnika Wałbrzych w jednej osobie, Roman Ludwiczuk.
Znicz Basket Pruszków-Basket Kwidzyn 60-88 ( 13-24, 13-21,22-20, 12-23)
Znicz: Malewski 22 (1), Wołoszyn 10 (1), Bajer 9, Czubek 7(1), Aleksandrowicz 4, Ecka 4, Tomaszewski 3 (1), Aziewicz 1, Kok 0.
Basket: Puncewicz 15(3), Andrzejewski 14 (1), Lewandowksi 10, Mazur 10 (2), Kowalewski 8, Olszewski 7 (1), Dąbrowski 7 (1), Milewski 6, Lofton 4, Mordzak 3, Wilczewski 2, Potulski 2, |