Nie posiadasz poprawnej wersji formantu ActiveX wymaganego przez strone
Do prawidlowego dzialania strony potrzebujesz Flash Player
Pobierz Flash Player
 
Nie posiadasz poprawnej wersji formantu ActiveX wymaganego przez stronę
Do prawidłowego działania strony potrzebujesz Flash Player 9
Pobierz Flash Player
 
Klub
Historia Klubu
Trenerzy
Zawodnicy
Terminarz
Wyniki
Tabela
Gracz meczu
Awans 2006/07
Bilety
Zdjęcia
Regulamin serwisu
Linki
Co warto zobaczyć ?
BasketLive!

 

I Liga  
 
8 marca 2007 redakcja
 
 

PORAŻKA ZE SPORTINO. MARTWI STYL

 
 

Basket po słabym meczu przegrał ze Sportino Inowrocław 59-67. O przegranej zadecydowały dwie pierwsze kwarty, a przede wszystkim słabsza dyspozycja zarówno w obronie jak i w ataku doświadczonych zawodników. Natomiast na pochwałę zasługują zawodnicy młodzi. Porażka może smucić, natomiast niepokoi styl gry koszykarzy Basketu. 

 

Basket wyszedł piątką: Grzegorz Mordzak, Hubert Mazur, Lewis Lofton, Tomasz Andrzejewski i Tomasz Milewski. Zaczęło się bardzo obiecująco od trójki Huberta Mazura. Było to pierwsze i niestety ostatnie prowadzenie Basketu w tym spotkaniu. Na celny rzut Mazura bardzo szybko trójkami odpowiedzieli Łukasz Żytko i Łukasz Wichniarz. Potem ten pierwszy dołożył w tej kwarcie jeszcze dziesięć oczek. Trener Mariusz Karol chciał chyba zaskoczyć Aleksandra Krutikowa i Basket zaczął od początku meczu bronić strefą. Niestety wychodziło to niezbyt dobrze. Do tego doszła fatalna dyspozycja Lewisa Loftna, który w ciągu kilkudziesięciu sekund zanotował trzy koszmarne straty. Niewiele lepiej grali, może poza Tomaszem Andrzejewskim pozostali zawodnicy, w tym zmiennicy. W efekcie pierwszą kwartę kwidzynianie przegrali 10-21. W drugiej mimo zmiany systemu obrony sytuacja się nie poprawiła. Kwidzynianie notowali obok kiepskiej obrony fatalną skuteczność. Nie trafiali z bardzo dogodnych pozycji. Natomiast gospodarzom wychodziło wszystko. Bardzo dobrą zmianę dał 20-letni Michał Gabiński, który zdobył w tej kwarcie 10 pkt, w tym dwa razy trafił za trzy. Po 20 minutach Basket przegrywał 23-39. W trzeciej kwarcie przy agresywnej obronie piątka: Bartosz Potulski, Tomasz Wilczewski, Piotr Dąbrowski, Marcin Kowalewski, Tomasz Andrzejewski szybko odrobiła straty i doszła przeciwnika na dwa punkty. Obrona była na tyle skuteczna, że koszykarzom Sportino czterokrotnie odwgwizdywano błąd 24 sekund. Pierwsze osiem minut trzeciej kwarty koszykarze przyjezdnych wygrali 11-0. Pierwsze punkty miejscowi zdobyli w 8 minucie trzeciej odsłony, raz z rzutu wolnego trafił Łukasz Żytko. Po trzech kwartach Basket przegrywał 40-45. W ostatniej odsłonie szkoleniowiec Basketu powrócił do składu z dwóch pierwszych kwart, a efekt był taki, że przeciwnicy ponownie odjechali na 10-11 pkt. Łabędzim śpiewem można określić trzy trójki, dwie Huberta Mazura i jedną Lewisa Loftona zdobyte w ostatnich minutach, przy praktycznie rozstrzygniętym wyniku spotkania.

 

Aleksander Krutikow triumfował po czwartym zwycięstwie ze Sportino. Mariusz Karol po raz pierwszy z Basketem zaznał goryczy porażki.

Ten mecz praktycznie ustawił Basket na czwartym miejscu w tabeli.

     

Sportino Inowrocław-Basket Kwidzyn 67-59 ( 21-10, 18-13, 6-17, 22-19)

 

Basket: Mazur 18 (4), Andrzejewski 9, Lofton 9 (1), Dąbrowski 8 (2), Kowalewski 7, Wilczewski 3, Milewski 3 (1), Puncewicz 2, Potulski 0, Mordzak 0, Olszewski 0, Lewandowski 0. 

 

Sportino: Żytko 21 (1), Gabinski 16 (3), Cywiński 9, Szubarga 7, Małecki5, świderki 4, Wichniarz 3 (1), Świętoński 2, Piechucki 0, Robak 0;

 

 

 
 
Komentarze
dodany przez: Marco 9 marca 2007 o 13:49
Na meczu byłem - wszystko widziałem ! Przedmówcy prawie wszystko już napisali ale ja mam troche inne zdanie. Mamy klasowych zawodników i zdyscyplinowanych - tak grają jak im każą. Drużyna jest od poczatku sezonu prowadzona tzw. silną ręką więc niestety ja nie szukam przyczyny przegranej w niedyspozycji w tym wypadku prawie całej podstawowej 5-ki ale złego ustawienia zespołu. Po prostu Trener jak trafiał 4 razy - tym razem nie trafił wcale i nie potrzebnie ciągnął to przez 2 kw. widząc co się dzieje. Ze inna 5 -ka pociągnęła świadczyć może tylko trafności zmiany koncepcji każdy swego więc idąc dalej gdyby zastosowano ten sposób gry podstawowym składem jestem pewien,że efekt byłby zadawalający.Przez tyle sezonu ograniczano się do ciągłej krytyki zawodników bo tak jest najłatwiej /i na co wyszło ?,że dopiero 3 trener to poustawiał i pokazał na co zespół było stać. Mało jest odważnych aby przyznać się do błędu ! ale znawcy tematu wiedzą i tak kto tu trafił kulą w płot ! miejmy jednak nadzieję,że układ tabeli ułoży sie po myśli Nas czyli kibiców,zawodników i Zarządu Klubu.
dodany przez: Misiek 8 marca 2007 o 23:46
juz nie moge doczekac sie meczu z Zastalem. Mam nadzieje ze dobrze sie zaprezentujemy. pozdrawiam
dodany przez: Ajron 8 marca 2007 o 15:04
Wydaje mi sie ze trzeba podejsc do tej porazki z dystansem, po 1. slabszy mecz musial przyjsc nie da sie grać zawsze na takim wysokim poziomie jak ostatnio gralismy po 2. Przegralismy z dobrym zespolem, chcem przypomniec ze jeszcze ponad miesiac temu biła nas spojnia a u siebie toczylismy fascynujące wyrownane boje z amatorskim sportowcem...wiec jest postęp :) po 3. Nie wiem jak bylo w tym przypadku ale jest tez cos takiego jak kalkulowanie na kogo sie trafi w play off wiadomo ze my jestesmy na tyle silni kadrowo, że teoretycznie nie powinnismy tego robic ale mimo wszystko trafic na gornik w decydującej batalii o wejscie do DBL to bylo by naprawde duze ryzyko, nie chodzi mi bynajmiej o poziom sportowy druzyny Gornika :P kazdy wie o co chodzi . Teraz mamy Zastal i taka mala proba sił wg mnie przed play offami zobaczymy jak ona wypadnie, ogólnie jestem optymistycznie nastawiony co do play offów co nie zmienia faktu że bedzie jak zwykle ciężko ;) Pozdrowki
dodany przez: TG 8 marca 2007 o 14:59
PO to najważniejszy etap rozgrywek. A tam na kogokolwiek byśmy nie trafili, możemy wygrać! Przynajmniej ja w to wierzę bo jestem przekonany, że nasz zespół jest lepszy od pozostałych! I mówcie sobie co chcecie, nadal będę tak myślał ;]
dodany przez: TG 8 marca 2007 o 14:55
Bartosz Potulski, Tomasz Wilczewski, Piotr Dąbrowski, Marcin Kowalewski, Tomasz Andrzejewski

poprzedni trener nigdy w życiu by nie wystawił do gry takiej piątki. A tu proszę, dzięki nim udało się w pewnym etapie spotkania zatrzymać tak wymagającego przeciwnika. Brawo!

Fakt, że w drugiej rundzie MOŻEMY trafić na Zastal dodaje jeszcze smaczku przed sobotnim spotkaniem. Mam nadzieję, że mecz będzie stał na wysokim poziomie i obie drużyny będą chciały pokazać, na co je stać. Ale aby trafić na Zastal (który zawsze też może odpaść w pierwszej rundzie ;]...) trzeba najpierw przejechać po Stalówce lub Zniczu.
Dlatego nie ma co tragizować przed kolejnymi spotkaniami. Jeśli mamy awansować, to awansujemy. I osobiście wolałbym, byśmy po drodze pokonali jak najsilniejsze drużyny. Totalnie niezrozumiałe jest dla mnie podejście, by "trafiać" na słabszych przeciwników (jakim wg niektórych jest Górnik w stosunku do Zastalu).
dodany przez: Koper7 8 marca 2007 o 14:43
gdzie lofton gdzie milewski >>>
dodany przez: T 8 marca 2007 o 14:30
Kilka słów o meczu... wczoraj nie dałem rady:):)

Oglądając wczorajszy mecz można stwierdzić jedno Basket przegrał ze Sportino a nie Sportino wygrało z Basketem.
Z bardzo dobrej strony pokazała sie nasza "młodzież" to oni razem z Bartkiem i Tomkiem Andrzejewskim pociągnęli grę w 3 kwarcie.(szkoda,że ta koncepcja gry przyszła trenerowi dopiero po przerwie kiedy to przegrywalismy juz 16 pkt!!) Myśle,że zamiast eksperymentowć trener powinien zagrać swoje od samego początku.To nie jest czas na eksperymenty.
Co do gry reszty zawodników to poza Mazurem i tych których wymieniłem wcześniej to szkoda słów.Milewski poza faulami niczego na boisku nie robił.Lofton jakby nie wiedział co się dzieje. Olszewski ...... nie będę pisał bo musiał bym używać epitetów.
Szubarga kompletnie wyłączony ,ale trener przez dwie kwarty jakby nie widział ze gra wtedy opiera sie na Łukaszu Ż.Wracając do Szubiego to na 3 minuty przed końcem gry miał 1 pkt!! Tu brawa dla obrońców!!
Teraz kilka słów dotyczących kibiców Sportino ( nie mówie tu o KK).
O nich można napisać tylko jedno przychodzą na mecz po to aby obrażać sędziów i skupiać się na rasistowskich tesksatch w kierunku np naszych zawodników i co najciekawsze to głosy te były od osób grubo po 40 czyli chyba dojrzałych..chyba bo wczoraj temu kompletnie zaprzeczyli.Kompletny brak kultury i wiedzy na temat koszykówki!!! jednym słowem żenada.
Co do sędziowania to pomyłki były w obie strony ,ale aboslutnie nie miały wpływu na wynik meczu.
Teraz trzeba jak najszybciej zapomnieć o tej przegranej i przygotowac sie na Zastal i Znicz.

P.S.

Proszę o usunięcie poprzedniego wpisu ,przypadkiem wcisnałem dodaj komentarz:):)
Pozdrawiam
dodany przez: RZeton 8 marca 2007 o 13:21
Ciekawe co pokaże młody kalinowski wersus basket.. myslę że zastal to duzo trudniejszy przeciwnik niż wałbrzych.
dodany przez: Gladi77 8 marca 2007 o 12:16
z taka grą możemy skończyć jak rok temu...
 
Dodaj komentarz:
Twój komentarz zostanie wyemitowany
po zatwierdzeniu jego tresci przez moderatora.


Aby dodawać komentarze, musisz się zalogować.

 

 

  II Liga - 30 kolejka  
 
VS
 
 
Z kim Tur Bielsk Podlaski
Wynik 99:68
Data 21.04.2010
Gdzie Bielsk Podlaski
 
 
statystyki podsumowanie
 
  II Liga - 01 kolejka  
 
VS
 
 
Z kim ?
Gdzie ?
Data 30.11.2009
Godzina 18:00