|
Basket po słabym meczu przegrał ze Sportino Inowrocław 59-67. O przegranej zadecydowały dwie pierwsze kwarty, a przede wszystkim słabsza dyspozycja zarówno w obronie jak i w ataku doświadczonych zawodników. Natomiast na pochwałę zasługują zawodnicy młodzi. Porażka może smucić, natomiast niepokoi styl gry koszykarzy Basketu.
Basket wyszedł piątką: Grzegorz Mordzak, Hubert Mazur, Lewis Lofton, Tomasz Andrzejewski i Tomasz Milewski. Zaczęło się bardzo obiecująco od trójki Huberta Mazura. Było to pierwsze i niestety ostatnie prowadzenie Basketu w tym spotkaniu. Na celny rzut Mazura bardzo szybko trójkami odpowiedzieli Łukasz Żytko i Łukasz Wichniarz. Potem ten pierwszy dołożył w tej kwarcie jeszcze dziesięć oczek. Trener Mariusz Karol chciał chyba zaskoczyć Aleksandra Krutikowa i Basket zaczął od początku meczu bronić strefą. Niestety wychodziło to niezbyt dobrze. Do tego doszła fatalna dyspozycja Lewisa Loftna, który w ciągu kilkudziesięciu sekund zanotował trzy koszmarne straty. Niewiele lepiej grali, może poza Tomaszem Andrzejewskim pozostali zawodnicy, w tym zmiennicy. W efekcie pierwszą kwartę kwidzynianie przegrali 10-21. W drugiej mimo zmiany systemu obrony sytuacja się nie poprawiła. Kwidzynianie notowali obok kiepskiej obrony fatalną skuteczność. Nie trafiali z bardzo dogodnych pozycji. Natomiast gospodarzom wychodziło wszystko. Bardzo dobrą zmianę dał 20-letni Michał Gabiński, który zdobył w tej kwarcie 10 pkt, w tym dwa razy trafił za trzy. Po 20 minutach Basket przegrywał 23-39. W trzeciej kwarcie przy agresywnej obronie piątka: Bartosz Potulski, Tomasz Wilczewski, Piotr Dąbrowski, Marcin Kowalewski, Tomasz Andrzejewski szybko odrobiła straty i doszła przeciwnika na dwa punkty. Obrona była na tyle skuteczna, że koszykarzom Sportino czterokrotnie odwgwizdywano błąd 24 sekund. Pierwsze osiem minut trzeciej kwarty koszykarze przyjezdnych wygrali 11-0. Pierwsze punkty miejscowi zdobyli w 8 minucie trzeciej odsłony, raz z rzutu wolnego trafił Łukasz Żytko. Po trzech kwartach Basket przegrywał 40-45. W ostatniej odsłonie szkoleniowiec Basketu powrócił do składu z dwóch pierwszych kwart, a efekt był taki, że przeciwnicy ponownie odjechali na 10-11 pkt. Łabędzim śpiewem można określić trzy trójki, dwie Huberta Mazura i jedną Lewisa Loftona zdobyte w ostatnich minutach, przy praktycznie rozstrzygniętym wyniku spotkania.
Aleksander Krutikow triumfował po czwartym zwycięstwie ze Sportino. Mariusz Karol po raz pierwszy z Basketem zaznał goryczy porażki.
Ten mecz praktycznie ustawił Basket na czwartym miejscu w tabeli.
Sportino Inowrocław-Basket Kwidzyn 67-59 ( 21-10, 18-13, 6-17, 22-19)
Basket: Mazur 18 (4), Andrzejewski 9, Lofton 9 (1), Dąbrowski 8 (2), Kowalewski 7, Wilczewski 3, Milewski 3 (1), Puncewicz 2, Potulski 0, Mordzak 0, Olszewski 0, Lewandowski 0.
Sportino: Żytko 21 (1), Gabinski 16 (3), Cywiński 9, Szubarga 7, Małecki5, świderki 4, Wichniarz 3 (1), Świętoński 2, Piechucki 0, Robak 0;
|