|
Powiedzieli po meczu:
Leszek Maria Rouppert ( trener Start AZS Lublin)
Mimo, że gospodarze byli przez cały mecz zespołem lepszym, gdybyśmy nie popełnili w samej końcówce dwóch błędów końcowy wynik mógłby być korzystny dla nas. Tego zabrakło i tego ogromnie żałuje. Dlaczego przegraliśmy? W mojej drużynie zabrakło przede wszystkim czterech zawodników z podstawowego składu Artura Bidyńskiego, Dominika Derwisza i Pawła Hołoty oraz Arkadiusza Pelczara. Ci zawodnicy, którzy ich zastępowali zaskoczyli dopiero w dwóch ostatnich kwartach. Gdyby byli lub zmiennicy grali poprawnie od początku spotkania mecz pewnie potoczyłby się inaczej. Jak oceniam Basket? Szczerze? Myślałem, że gra lepiej.
Mariusz Karol ( trener Basketu Kwidzyn)
Mecz był na pewno bardzo emocjonujący, trzymający kibiców do końca napięciu, a chyba o to w sporcie chodzi. Najważniejsze kolejny wygrany! Czy nie balem się, że przegramy? Broń Boże wierzyłem, że spokojnie to wygramy i tak się stało. Dzisiaj przede wszystkim grali zmiennicy. Gracze pierwszopiątkowi mogli nieco odpocząć. Zmiennicy zagrali bardzo przyzwoicie. Niestety natomiast zawodnicy wchodzący z ławki nie dawali takich zmian, jakich od nich oczekiwałem, najzwyczajniej zawiedli. To powiedziałem zresztą zawodnikom w szatni. Kto? Słabiej niż zazwyczaj zagrał Lewis Lofton, Hubert Mazur, także mimo olbrzymiego zaangażowania i walki Bartosz Potulski, w przypadku tego ostatniego zawodnika sama walka to zbyt mało, trzeba walczyć mądrze, zawiódł także po raz kolejny Dariusz Puncewicz. Mecz pozwolił nam na określenie naszych słabych punktów, wiemy, nad czym mamy pracować przed tymi najważniejszymi dla nas spotkaniami. |