|
Pierwsza kwarta rozpoczęła się mocnym uderzeniem koszykarzy Basketu. Po punktach Weedena i Ticy na tablicy widniał wynik 0:7. Gospodarze swoje pierwsze punkty zdobyli dopiero w trzeciej minucie spotkania. Od tego momentu nastąpiła niemoc strzelecka kwidzyńskich koszykarzy, którzy przez dwie i pół minuty nie zdołali zdobyć punktów i w połowie pierwszej kwarty Energa szybko doszła nas na dwa punkty. Koszykarze Bank BPS Basket poprawili skuteczność i zwiększyli przewagę do sześciu punktów. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 11:16
Druga odsłona to gra kosz za kosz. Energa w siedemnastej minucie spotkania po celnym rzucie za trzy Marcina Sroki zdołała dojść Bank BPS Basket na jeden punkt przy stanie 32:33. Kwidzyńscy koszykarze na przerwę schodzili z cztero punktową zaliczką 37:41
Po przerwie pierwsze punkty w akcji dwa plus jeden zdobył Radosław Hyży. Chwilę później po przechwycie i asyście Garnera dwa punkty zdobył Weeden i prowadziliśmy już dziewięcioma punktami 37:46. Do odrabiania strat rzucili się gospodarze i po trójkach Kedzo i Cesnauskisa przewaga stopniała do trzech punktów 43:46 i kiedy wydawało się, że Energa doprowadzi do wyrównania w siódmej minucie dzięki niezawodnemu Kueblerowi Bank BPS Basket odskoczył na najwyższe jedenasto punktowe prowadzenie w tym spotkaniu. Euforia nie trwała jednak długo, gdyż po kolejnych pięciu punktach Sroki Energa zmniejszyła stratę i do końca kwarty gra toczyła się kosz za kosz. Po 30 minutach na tablicy widniał wynik 58:63.
Ostatnią odsłonę spotkania bardzo dobrze zaczęli gospodarze. Po trójce Bakić'a i dwóch punktach Bennetta Energa doprowadziła do wyrównania a Andriej Urlep poprosił o czas. Po wznowieniu gry Leończyk wyprowadził gospodarzy na pierwsze w tym spotkaniu prowadzenie. Chwila słabości koszykarzy Andrieja Urlepa nie trwała długo. Brian Lubeck rzucił trójkę, zaraz po tym przechwycił piłkę i asystował przy kolejnych dwóch punktach świetnego w tym spotkaniu Kueblera. Na sześć minut do końca spotkania na tablicy widniał wynik 65:68. Przez kolejne trzy minuty gra była bardzo wyrównana, kiedy to Bennett w 38 minucie spotkania doprowadził do kolejnego wyrównania 70:70. Szybką akcją popisał się Chris Garner trafiając zza linii 6,25 zdobywając swoje pierwsze punkty w tym spotkaniu. Trener Okorn poprosił o czas. Po wznowieniu dwa punkty zdobyli Kuebler i Bennett. Do końca spotkania zostało tylko 90 sekund a na tablicy widniał wynik 72:75. To było wszystko, na co było stać Energę, gdyż świetny Michael Kuebler dorzucił kolejne dwa punkty. Do końca spotkania została tylko minuta. Bilans przewinień w tej odsłonie (0:5) okazał się niekorzystny dla gospodarzy, gdyż zmuszeni byli aż pięciokrotnie faulować doprowadzając do rzutów wolnych, tym samym stracili dużo cennych sekund. Piąte przewinienie w tej kwarcie zostało popełnione na świetnie dysponowanym w tym dniu Kueblerze, który rzadko się mylił. Po udanych rzutach wolnych szybką akcję wyprowadzał Leończyk który stracił piłkę i stało się jasne, że Bank BPS Basket po bardzo dobrym spotkaniu zdobędzie dwa punkty. Wynik spotkania ustalił Hawkins. Mecz zakończył się wynikiem 72:81. Bank BPS
Bank BPS Basket wygrał swoje czwarte spotkanie, trzecie z rzędu za sprawą Andrieja Urlepa, który potwierdził swój wielki warsztat trenerski.
Energa Czarni Słupsk - Bank BPS Basket Kwidzyn 72:81 (11:16, 26:25, 21:22, 14:18)
Bank BPS: M. Kuebler 36 (4), R. Hyży 13, T. Weeden 10 (2), V. Tica 7, B. Lubeck 5 (1),
B. Wallace 4, C. Garner 3 (1), C. Hawkins 3, P. Dąbrowski 0, B. Potulski 0, K. Mielnik 0.
Energa: M. Cesnauskis 17 (3), M. Sroka 13 (3), M. Kedzo 12 (1), D. Bennett 11 (1), P. Leończyk 7,
J. Ingram 6 (1), B. Bakić 6 (1), M. Dutkiewicz 0.
|